Fiskus dopuszcza wersje papierową jak i elektroniczną certyfikatów rezydencji podatkowej jako upoważnienie płatnika podatku u źródła do zastosowania preferencji z umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Usługi świadczone przez podmioty zagraniczne nie rozliczające się w Polsce, wymagają pobrania podatku u źródła przez polskiego nabywcę. Usługi te są wymienione w ustawie o podatku dochodowym i należą do nich przede wszystkim: usługi doradcze, księgowe, prawne, reklamowe, badania rynku, zarządzania i kontroli, przetwarzania danych, rekrutacji pracowników i pozyskiwania personelu, gwarancji i poręczeń oraz świadczeń o podobnym charakterze. Można jednak tego podatku uniknąć korzystając z przepisów umów o unikaniu podwójnego opodatkowania, poprzez posiadanie przez polskiego płatnika certyfikatu rezydencji podatkowej zagranicznego kontrahenta, czyli dokumentu potwierdzającego to, gdzie kontrahent rozlicza się ze swoich podatków. Na jego podstawie możliwe jest ustalenie, czy od należności wypłacanych przez polski podmiot płatnika na rzecz podmiotu zagranicznego winien zostać pobrany podatek u źródła, czy też stawka podatku podlega obniżeniu lub zwolnieniu z tego podatku.

Istnieje jednak problem związany z dopuszczalną formą tego certyfikatu. Bowiem polskie organy podatkowe i sądy twierdziły, że konieczny jest zawsze oryginał tego dokumentu, w przypadku krajów, w których dokument wydawany jest tylko w formie papierowej. Natomiast jeśli w jakimś kraju certyfikat wydawany jest w formie elektronicznej to jest on traktowany na równi z „oryginałem”.

Kolejnym ograniczeniem jest również wysokość kwoty wypłaconych należności na rzecz tego samego podmiotu, która nie może przekraczać 10 000 złotych rocznie, a informacje zamieszczone na kopii nie będą budzić wątpliwości, co do zgodności ze stanem faktycznym.

logo-footer